„Co w mowie piszczy”

Co w mowie piszczy?

Poniższy zbiór ciekawostek o historii naszego języka, współczesności, poprawności oraz zawiłościach jest zapisem audycji „Co w mowie piszczy” o języku polskim, autorstwa dr hab. Katarzyny Kłosińskiej, prezentowanych na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia.

Rok „DWUTYSIĘCZNY PIĘTNASTY” to BŁĄD

Mówimy tylko i wyłącznie „rok DWA TYSIĄCE któryś tam”. „Dwutysięczny” rok był tylko jeden – 2000. Każdy kolejny będzie rokiem DWA TYSIĄCE pierwszym, drugim itd. Nasze prawnuki będą żyć w 2105, czyli w DWA TYSIĄCE sto piątym, tak jak nasi przodkowie żyli w 1105, czyli w TYSIĄC sto piątym. Bo przecież nie powiemy „w tysięcznym setnym piątym”. Tak samo, na pytanie „który jesteś na liście?” odpowiadamy: „tysięczny”, ale kolejna osoba powie już „tysiąc pierwszy”.

4 LIPIEC czy 4 LIPCA?

Data ma następującą strukturę: Który dzień? DWUDZIESTY DZIEWIĄTY. Którego miesiąca? WRZEŚNIA; Którego roku? DWA TYSIĄCE JEDENASTEGO. A więc poprawnie brzmi: DWUDZIESTY DZIEWIĄTY WRZEŚNIA DWA TYSIĄCE JEDENASTEGO. Nazwy miesiąca musimy podać w dopełniaczu, bo jest ona określeniem dnia. Ten dopełniacz musi się pojawiać – „musimy skończyć przed czternastym (dniem CZEGO?) marca”, „po trzecim (dniu CZEGO?) grudnia”, a nie – „czternastym marcEM”, „po trzecim grudniU”. Nie ma takiej sytuacji, żebyśmy mogli powiedzieć „dziesiąty październik”, „ósmy luty”. Te wyrażenia oznaczają dziesiąty miesiąc o nazwie październik z kolei lub ósmy luty z kolei, np. ktoś od ośmiu lat spędza luty ze znajomymi, to wtedy mówi „to już ósmy luty z wami”. Wszędzie nazwę miesiąca podajemy w DOPEŁNIACZU. Chyba, że posługujemy się utartymi wyrażeniami jak 3 Maj, 1 Maj, ale wtedy te wyrażenia zapisujemy z WIELKICH liter.

ODMIANA NAZWISK

Nazwiska i imiona zarówno polskie jak i obce należy odmieniać. Nie ma powodu, żeby nazwisk nie odmieniać. Coraz częściej nie odmieniamy nazwisk z obawy, że odmienienie nazwiska może być negatywne odebrane. Dlatego też, żeby odróżnić nazwiska od np. rzeczy lub zwierząt to odmieniamy je: „nie ma panów Kozioła, Gołąba, Garnieca” a nie „Kozła, Gołębia i Garnca” – bo odmienić je musimy, obowiązkowo. Pamiętajmy o 4 rzeczach dotyczących odmiany nazwisk: Po pierwsze – jeśli chodzi o nazwiska męskie (polskie i obce), to odmieniamy te, które swym zakończeniem przypominają normalne rzeczowniki, czyli wszystkie, które kończą się głoską inną niż „U”. Krótko mówiąc – nie odmieniamy takich, które kończą się na „U” (takich nazwisk jest niewiele). Po drugie – jeśli chodzi o nazwiska żeńskie, to odmieniamy wszystkie zakończone na „A”. Po trzecie – jeśli nie wiemy, jak odmienić, to spytajmy kogoś mądrzejszego. Po czwarte – wstyd nie odmieniać nazwisk.

„ROK CZASU”, „TYDZIEŃ CZASU” – „masło maślane”

Pleonazmy – to takie wyrażenia, w których jedno słowo zawiera znaczenie drugiego słowa. Zatem „rok czasu”, „tydzień czasu” są błędne. Nie ma innego roku czy miesiąca, niż tego, który jest jednostką czasu. Inne przykłady to: „przejechać 3 km odległości”; „fakt autentyczny” – fakt może być tylko autentyczny, czyli prawdziwy; „bardziej ekstremalny” – ekstremalny znaczy tyle, co najwyższy, więc nie może być coś „bardziej ekstremalnego”; „cofanie się wstecz” – nie można się cofać do przodu. Są natomiast takie przykłady jak „ktoś podskoczył do góry”, „zjechał w dół windą”, „poszedł na piechotę”, „młoda dziewczyna, młody chłopak”, które też zawierają pleonazmy – bo jak się skacze, to tylko do góry, zjechać można tylko w dół, iść można tylko na piechotę, a dziewczyna i chłopak nie mogą być starzy. Ale właśnie niektóre pleonazmy nie rażą w oczy i często są tworzone głównie po to, by dobitniej przekazać jakąś treść, zwrócić na coś uwagę. Hasło reklamowe „przyjemna ulga” dziwi, bo trudno poczuć „nieprzyjemną ulgę”. Inne przykłady to: „mylny błąd”, „szampon skutecznie zwalczający łupież” – a czy jest szampon zwalczający łupież nieskutecznie?

WZIĄĆ – i tylko WZIĄĆ

„WziĄŚĆ” to forma błędna do tego stopnia, że edytory tekstu automatycznie ją poprawiają. Skoro przyjĄĆ, wyjĄĆ – to tylko wziĄĆ. Wszystkie te czasowniki odmieniają się podobnie. „Wyjąć, wyjmiesz, wyjmę”. „Przyjąć, przyjmiesz, przyjmę”. „Wziąć, weźmiesz, wezmę”. Gdybyśmy mówili „wziĄŚĆ” to mówilibyśmy „wyjĄŚĆ, przyjĄŚĆ”, co jest oczywiście niepoprawnie. Więc mówimy tylko WZIĄĆ!

WYMYŚLIĆ, PRZEMYŚLEĆ

Mówimy tylko WYMYŚLIĆ, ZAMYŚLIĆ SIĘ, OBMYŚLIĆ, UMYŚLIĆ, ZMYŚLIĆ, DOMYŚLIĆ SIĘ. Są to pozostałości po formie, która już nie istnieje, czyli od czasownika MYŚLIĆ. Do XVIII wieku brzmiał on w takiej formie, czyli MYŚLIĆ, natomiast forma MYŚLEĆ upowszechniła się pod wpływem czasownika WIDZIEĆ. Skoro bezokolicznik słowa „widzę/widzisz” jest WIDZIEĆ, to od „myślę/myślisz” jest MYŚLEĆ. I w ten sposób czasownik przekształcił się w MYŚLEĆ. Od niego utworzyliśmy także „myśliwy”, „myśliciel”. Od formy współczesnej słowa „myśleć” powstało niewiele czasowników: przemyśleć, pomyśleć.

BYNAJMNIEJ/PRZYNAJMNIEJ

„Bynajmniej” to coś zupełnie innego niż „przynajmniej”. „Bynajmniej” jest rodzajem zaprzeczenia, czymś w rodzaju „wcale nie” – na pytanie „czy chcesz jeszcze tam wrócić?” odpowiemy „bynajmniej”. A „przynajmniej” wskazuje na jakąś minimalną wartość czegoś – np. „zostanę tu przynajmniej do wtorku”, „ma katar, ale przynajmniej przestał gorączkować”. Zatem, na widok zdań „bynajmniej wyrzuciłbyś śmiecie, leniu” lub „bynajmniej tak mi się wydaje” nóż się w kieszeni otwiera, bo powinno być „PRZYNAJMNIEJ wyrzuciłbyś śmiecie, leniu” oraz „PRZYNAJMNIEJ tak mi się wydaje”.

W CUDZYSŁOWIE

Bardzo często słyszymy stary i powszechny błąd „w cudzysłoWIU”. Jest to niepoprawna forma. „Cudzysłów” odmienia się regularnie jak „rów”, „połów”. Mówimy „w roWIE była woda”, „rybacy rozmawiali o połoWIE”, „te słowa były w cudzysłoWIE”, a nie w „cudzysłoWIU”, bo nie mówimy „w roWIU” ani „o połoWIU”. Tak samo, mówimy „nie ma cudzysłoWU”, a nie „cudzysłoWIA”, bo mówimy „nie ma roWU”, a nie „roWIA”. Pamiętajmy, że CUDZYSŁÓW odmienia się jak RÓW.

„DO Internetu”, „W Internecie”

Internet traktujemy jako pojemnik na różne treści. Dlatego mówimy „wchodzę DO Internetu”, a nie „wchodzę W Internet”, „wrzuciłem coś DO Internetu”, a nie „wrzuciłem W Internet”. Z tego samego powodu „szukamy czegoś W Internecie”, a nie „NA Internecie”. Internet, często jest nazywany „siecią”. A mówiąc o sieci używa się przyimka „W”, np. „rybak znalazł W sieci rekina”, dlatego „W Internecie (sieci) szperamy” oraz „szukamy W nim czegoś”.

„LICZBA”, „ILOŚĆ”, „CYFRA”

Często mylimy LICZBY z ILOŚCIĄ. Do rzeczowników policzalnych używa się LICZBA, a do niepoliczalnych ILOŚĆ. Podajemy LICZBĘ stron książki, nauczyciel wpisuje LICZBĘ nieobecności. Te rzeczy, które łączą się z wyrazem LICZBA można policzyć. Co więcej, zdarzają się błędy w stosowaniu CYFRA zamiast LICZBA. Cyfra to znak graficzny jakiejś liczby. Jest ich tylko dziesięć – od 0-9. Nie ma czegoś takiego jak cyfra 225, jest tylko „LICZBA 225”.

„ZŁO” i „DOBRO”

Rzeczowniki ZŁO i DOBRO odmieniają się nieregularnie. Gdybyśmy mieli je odmieniać tak jak podobne rzeczowniki np. tło lub srebro, to miejscownik (O kim? O czym?), analogicznie do „o tle” i „o srebrze”, brzmiałby „o ŹLE”, „o DOBRZE”. A te formy brzmią tak samo jak przysłówki „wykonałem coś JAK? – DOBRZE/ŹLE”. Dlatego, dążąc do jednoznaczności, mówimy O ZŁU i O DOBRU, bo zdanie typu „Sprzeciwiam się ŹLE, hołduję DOBRZE” byłyby dwuznaczne.

UMIEĆ – JA UMIEM, ROZUMIEĆ – JA ROZUMIEM

W pierwszej osobie mówimy tylko UMIEM ROZUMIEM, a nie umiĘ czy rozumiĘ lub umiE czy rozumiE. Niewiele jest czasowników, które w pierwszej osobie przybierają końcówkę -M. Oprócz tych, są słowa ZROZUMIEĆ i ŚMIEĆ – wtedy mówimy ZROZUMIEM i ŚMIEM. Oczywiście jest także JEŚĆ i WIEDZIEĆ, ale z nimi nie mamy problemów (JEM i WIEM). Ta błędna odmiana, czyli umiĘ rozumiĘ wynika stąd, że większość czasowników w języku polskim ma w pierwszej osobie końcówkę Ę. Ale w przypadku tych czasowników poprawne jest tylko i wyłącznie UMIEM, ROZUMIEM.

„PÓŁTORA” czy „PÓŁTOREJ”?

PÓŁTOREJ to forma żeńska i nie łączy się jej z formą męską. Liczebnik PÓŁTORA odmienia się przez rodzaje – rzeczowniki męskie i nijakie łączymy z formą PÓŁTORA, więc mówimy półtoRA ciastka, półtoRA chleba. Natomiast PÓŁTOREJ odnosi się tylko do rzeczowników żeńskich – półtoREJ bułki, półtoREJ godziny.

Błędami są: półtoREJ miesiąca, półtoREJ jabłka. Przecież nikomu nie przyjdzie do głowy powiedzieć: „dwie miesiące”, „szybka samochód”, „ładna film”. Stąd też poprawnie mówimy – „byliśmy gdzieś półtoRA miesiąca”, „coś jest długie na półtoRA metra”, „nalaliśmy półtoREJ szklanki”.

„TWARDY ORZECH DO ZGRYZIENIA”

Jaki może być orzech? Na ogół bywa twardy. Jakiś trudny problem do rozwikłania nazywany frazeologicznie „twardy orzech do zgryzienia”. Jest to TWARDY a nie TRUDNY orzech do zgryzienia. Orzech to jest orzech, zawsze jest twardy, a trudna może być sprawa, a nie orzech.

POSZŁEM czy POSZEDŁEM?

Kobiety mówią POSZŁAM, ale mężczyźni powinni mówić POSZEDŁEM. Jeśli odmienimy czasownik PÓJŚĆ w rodzaju żeńskim, wyglądać to będzie następująco: „ja poszłaM, ty poszłaŚ, ona poszła”. We wszystkich 3 osobach powtarza się element „poszła”. W rodzaju męskim, jeśli powiemy „ja poszłEM”, to kolejno będą: „ty poszłEŚ, on poszł” – co jest niepoprawne. Jeżeli poprawne by było „poszł” to moglibyśmy używać słowa „poszłem”. Ale jak na razie, prawidłową formą jest tylko POSZEDŁEM.

ŁABĘDŹ czy ŁABĄDŹ?

Oczywiście tylko ŁABĘDŹ. Jest to kłopotliwe słowo, bo chcielibyśmy żeby występowała w nim odmiana jak w słowach: dąb, żołądź, wąż, jastrząb. Samogłoska Ą w mianowniku wymienia się na Ę – mówimy „o dĘbie, o żołĘdziu, o wĘżu i jastrzĘbiu”. Ale łabędź wymyka się tej regule. ŁĄBĘDŹ ZAWSZE piszemy przez Ę. Podobnie jak „obłęd”, „postęp”, „napęd”.

Ą i Ę

Coraz rzadziej wymawiamy Ą i Ę. To albo cecha gwarowa, albo niedbalstwa. Głoski te powinniśmy wymawiać nosowo. Ale nie należy też przesadzać. Poprawnie mówimy nosowo „idę tą drogą”. W jedną stronę, w wyniku niedbalstwa można mówić tak, że brzmi to: „oni idO tO drogO z tO pieknO kobietO” lub „oni idOM tOM drogOM z tOM pięknOM kobietOM”, a w drugą stronę, przesadne poprawne wymawianie Ą i Ę, brzmi czasem „oni IdOŁ tOŁ drogOŁ z tOŁ pięknOŁ kobietOŁ”. A poprawnie jest tylko i wyłącznie ONI IDĄ TĄ DROGĄ Z TĄ PIĘKNĄ KOBIETĄ”.

PATRZAŁEM czy PATRZYŁEM

Formy „patrzałem i patrzyłem” oraz „patrzeć i patrzyć” są poprawne. Zdecydowanie częściej jednak używamy PATRZEĆ. Natomiast drugi czasownik jest mniej popularny, a nawet uznawany za dziwny. W czasie przeszłym używa się częściej PATRZYĆ – patrzYŁEM, patrzYŁEŚ. Forma ta należy do odmiany tego właśnie czasownika. PATRZEĆ tworzy formy patrzAŁEM i te nam się mniej podobają. Ale obie formy są poprawne. W czasie teraźniejszym są identycznie brzmiące – PATRZĘ. Poza tym, przy szybkiej, niestarannej wymowie, głoski E i Y brzmią podobnie i często zdarza się, że nie wiemy czy słyszymy „patrzEć” czy „patrzYć”. Niektórzy cudzoziemcy, np. Francuzi nie są w stanie czasem odróżnić „wEjście” od „wYjście”.

KUPOWAĆ

„Kupywać” jest niepoprawne. O nabywaniu towaru drogą kupna to KUPOWAĆ. „Kupywać” to forma gwarowa, charakterystyczna dla Mazowsza. Ale już niedokonane czasowniki z przedrostkami, kończą się na YWAĆ – przekupywać, zakupywać, dokupywać, wykupywać. Tylko w 3 formach jest OWAĆ – nakupować, pokupować, skupować. Taki stan trwa od XVII wieku. Wcześniej te formy -YWAĆ i -ZIWAĆ nie występowały w ogóle w j. polskim. Przodkowie mówili PISOWAĆ, WYSŁUCHOWAĆ, POKAZOWAĆ itp. Ale na Mazowszu było -YWAĆ. Wpływy Mazowsza były duże, zwłaszcza od chwili, kiedy Warszawa stała się stolicą Polski, stąd te gwarowe formy stały się częścią języka polskiego.

JEST NAPISANE, ŻE…

Forma „tu pisze, że” jest niepoprawna. Tego typu nieosobowe konstrukcje są charakterystyczne dla zjawisk związanych z działaniem przyrody – grzmi, pada, świtało, zmierzcha się. Mówimy tak o zjawiskach spowodowanych przez siły, na które nie mamy wpływu. Jednak o innych zjawiskach, na które nie mamy wpływu czy których sprawców nie znamy, nie mówimy w ten sposób. Gdy widzimy wykopany rów lub zabrudzoną klatkę schodową nie mówimy „wykopało rów”, „na klatce brudzi” tylko KTOŚ WYKOPAŁ RÓW, JEST ZABRUDZONE. Tak samo „w gazecie pisało” „tu pisze” ma identyczną konstrukcję jak „wykopało rów” czy „na klatce brudzi”. Skoro mówimy JEST ZABRUDZONE, mówmy też JEST NAPISANE.

CHŁOPAKI czy CHŁOPACY

CHŁOPACY jest jak najbardziej poprawna. Z punktu widzenia gramatyki jest nawet poprawniejsza niż CHŁOPAKI. Podobne słowo, rodzaju męskiego, też oznaczające człowieka, zakończone na K to POLAK. Polak nie przysparza kłopotu – jeden Polak, dwaj Polacy. Tak samo jest z chłopakiem – jeden chłopak, dwaj chłopacy. Jednak do formy CHŁOPAKI jesteśmy bardziej przywiązani, ale pamiętajmy, że odmienia się jak PTAKI – skoro PTAKI przyleciaŁY to CHŁOPAKI przyleciaŁY. Za to CHŁOPACY przylecieLI.

BIERNIK czy DOPEŁNIACZ?

Większość czasowników łączy się z rzeczownikami w bierniku (kogo? co?), czyli czytamy CO? książkę; oglądamy CO? film; spotykamy KOGO? koleżankę; lubimy CO? kawę. Ale biernik nie jest jedynym przypadkiem, którego wymagają czasowniki, bo: używamy CZEGO? młotka; pilnujemy KOGO? dziecka; słuchamy CZEGO? muzyki. Jest spora grupa czasowników łącząca się z dopełniaczem (kogo? czego?). Biernik pojawia się częściej niż dopełniacz, więc zdarza się nam czasem o nim zapominać. Przykłady: szuka się KOGOŚ/CZEGOŚ czy KOGOŚ/COŚ? Przestrzegać prawa czy prawo? Ustąpić miejsca czy miejsce? Brakuje mi dziesięciu czy dziesięć złotych? Życzmy sobie wolność czy wolności? Czasowniki „szukać”, „przestrzegać”, „ustąpić”, „brakować”, „życzyć”, w tych przykładach łączą się tylko z DOPEŁNIACZEM. Więc mówimy szukamy KOGO? siostry; przestrzegamy CZEGO? prawa, przepisów; ustąpiliśmy CZEGO? miejsca, pierwszeństwa; brakuje nam CZEGO? chleba, dziesięciu złotych; życzymy komuś CZEGO? zdrowia, wolności. Natomiast czasowniki PYTAĆ i ZAPOMNIEĆ łączą się i z biernikiem i dopełniaczem, co nie ma wpływu na ich znaczenie.

TATO, TATA

Poprawne są obie formy i odmieniają się jak rzeczownik żeński, np. „mama”. „Idę do mamy i taty”; „dałem prezenty mamie i tacie”; „idę z mamą i tatą”; „rozmawiam o mamie i tacie”. Te formy taty/tacie/tatą są utworzone od dwóch słów: tato i tata. Ale czasownik TATO ma też męską odmianę – „idę do tata”, „dałem kartki tatowi”, „idę z tatem” – i jest regionalizmem wschodnim, stosował ją np. Mickiewicz.

SE, SOBIE

Wyrażenia „kup se”, „weź se”, „zrób se” są niestaranne. Mówimy „kup SOBIE”, „weź SOBIE”, „zrób SOBIE”. Oczywiście dotyczy to języka ogólnego. Są gwary, np. gwara podhalańska i tam musi to SE występować, gdyż należy ono do systemu gramatycznego. Forma SE jest niestaranna i potoczna, więc poprawne jest używanie SOBIE.

TĘ i TĄ

Która wersja wyrażeń jest poprawna „widzę tę dziewczynę czy tą dziewczynę”; „naprawiłem tę usterkę czy tą usterkę”? Obie są poprawne, z tym, że forma TĄ dziewczynĘ oraz TĄ usterkęĘ dopuszczalna jest tylko w mowie potocznej mówionej. W wyniku ujednolicenia zaimków do przymiotników mówimy TĘ książkę, TĘ ulicę – to formy staranne i obowiązujące w języku pisanym i mówionym niepotocznym.

TRUDNE CZASOWNIKI

Czasownik „umieć” odmienia się „ja UMIEM”, „oni UMIEJĄ”, a nie „ja UMIĘ”, „oni UMIĄ”, tak samo czasownik „rozumieć” – ja ROZUMIEM, oni ROZUMIEJĄ. W trybie rozkazującym będzie UMIEJ, ROZUMIEJ, a nie UM, ROZUM! Ale za to, „dzieci LUBIĄ coś robić” a nie LUBIEJĄ. Czasownik „lubić” brzmi tylko LUBIĆ a nie LUBIEĆ. Odmienia się: lubiŁAM lubiŁEŚ, lubiLIŚMY, a nigdy lubiAłam, lubiAłeś, lubiEliśmy.

MNIE i MI

„Mi” na początku zdania brzmi fatalnie, bo ginie. Dlatego, tam, gdzie krótkie formy zaimków zlewają się z innym wyrazami, czyli nikną, używamy długich form (np. mnie ciebie, jego jemu). Dotyczy to 3 sytuacji. Używamy tych dłuższych form, po pierwsze – na początku lub na końcu zdania; po drugie, gdy stanowią jednowyrazowe zdanie; a po trzecie, gdy przeciwstawiamy jakieś dwie osoby lub zjawiska. Czyli np. „MNIE się to podoba”, a nie „MI się to podoba”, „dałam tę książkę JEMU”, a nie „dałam tę książkę MU” i też, gdy zaimek ma stanowić jednowyrazową odpowiedź na pytanie, np. „komu dałaś książkę?” „JEMU”, a nie „komu dałaś książkę?” „MU”. I też nasza wymowa nie miałaby wyrazistości, jeśli przeciwstawiając dwie rzeczy mówilibyśmy „dałem tę książkę CI, a nie MU”. Gdy przeciwstawiamy dwie osoby, musimy użyć długiej formy, zatem poprawnie jest „dałem tę książkę TOBIE, a nie JEMU”. Trzeba trzymać się zasady, żeby nie pozostawiać krótkich zaimków niezauważalnymi, ale nie należy przesadzać ze wzmacnianiem tych słów. Nie używamy długiej formy (mnie, ciebie, jemu, tobie, itd.) w środku zdania, bo tam krótkie odpowiedniki są całkowicie zauważalne. Nie mówimy zatem „dałem TOBIE książkę”, tylko „dałem CI książkę”, nie mówimy „powiedziałam JEMU, żeby wyszedł”, tylko „powiedziałam MU, żeby wyszedł”. Zdania, w środku których występuje długa forma zaimka, są niepoprawne!

DŻEM i BUDŻET

Połączenie liter D+Ż wymawiamy jako jedną głoskę „DŻ”. Np. słowa DŻEM i DŻDŻOWNICA. Jednak jest jeden wyjątek – BUDŻET. To słowo brzmi „B-U-D-Ż-E-T”, a nie „B-U--E-T”. Tu mówimy D i Ż oddzielnie. Dzieje się tak, dlatego że korzenie tego słowa tkwią we francuszczyźnie i tam wyraźnie słychać „D”. Mimo, że w „budżecie” mamy połączenie tych samych liter, co występują w „dżemie”, czyli DŻ, to wymawiamy te litery osobno, a nie jako jedną głoskę, tak jak w „DŻ-E-M-I-E”. Podobne zjawisko zachodzi w słowie „marznąć”, w którym stojące koło siebie R i Z nie tworzą głoski „RZ”, jak w większości słów. Słowo to wymawiamy „M-A-R-Z-N-Ą-Ć”, a nie „M-A-RZ-N-Ą-Ć”.

TRZYIPÓŁROCZNY i TRZYIPÓŁLETNI

Jeśli „coś trwa 2 miesiące” to jest „dwumiesięczne”. Podobnie się dzieje, gdy mówimy „coś trwa 2,5 miesiąca” – „coś jest dwuipółmiesięczne”. Jeśli „impreza trwa 3,5 roku”, to możemy to zapisać „impreza trzyipółroczna lub trzyipółletnia”. Zasada jest taka: jeśli liczebnik łączy się z rzeczownikiem – np. „dwa lata” to przymiotnik piszemy łącznie – „dwuletni”. Podobnie zapisujemy wszelkie połączenie liczebników ułamkowych z rzeczownikami – czteroićwierćtygodniowy. Jeśli do takiego liczebnika dodamy jeszcze przyimek „około” lub „ponad”, to też całość piszemy łącznie, tak samo jak „nadmorski” lub „podwodny”, czyli ponadczteroićwierćtygodniowy. Jednym z najdłuższych słów jest:

ponaddziewięćsetdziewięciesięciodziewięcioićwierćprocentowy – ma 59 liter.

 

OPISOWE UŻYWANIE PRZYMIOTNIKÓW

Przymiotniki możemy stopniować dwojako: w sposób prosty – ładny, ładniejszy najładniejszy albo w sposób opisowy – doświadczony, bardziej doświadczony, najbardziej doświadczony. Ta druga metoda ma szersze zastosowanie – nie jest błędem utworzenie form bardziej ładny, ale nie jest to zalecane. Jeśli przymiotnik można stopniować w sposób prosty, to lepiej to zrobić. Ale czasem nie wiemy, które przymiotniki można stopniować w sposób prosty. Np. słowo POPRAWNY. W sposób prosty nie powinno się stopniować 2 typów przymiotników; po pierwsze tych zakończonych na –NY, -TY, -ĄCY, czyli doświadczony, zmęczony, przekonujący – mówimy tylko „bardziej doświadczony”, „najbardziej zmęczony”. Bo nie mówimy przecież „doświadczeńszy” czy „najzmęczniejszy”. Więc słowo „poprawny” stopniujemy – „bardziej poprawny”, „najbardziej poprawny”. Po drugie, nie stopniujemy w sposób prosty tych przymiotników, których w ogóle byśmy nie stopniowali, np. drewniany, ale w jakimś zdaniu, jeśli użyliśmy ich przenośni np. możemy powiedzieć, że „ktoś ma drewniane ucho, a ktoś inny ma bardziej drewniane”. Tak więc te dwie grupy muszą stopniować się w sposób opisowy.

LATEM, ZIMĄ, ale nie W LATO, W ZIMĘ

Można powiedzieć LATEM i ZIMĄ, a także W LECIE i W ZIMIE, natomiast formy W LATO i W ZIMĘ są oceniane jako błędy językowe. Niepoprawne są też formy WE WIOSNĘ oraz W WIOSNĘ. W zamian można mówić WIOSNĄ lub NA WIOSNĘ. Poprawne są też formy JESIENIĄ i NA JESIENI oraz rzadszy W JESIENI. Forma NA JESIEŃ może się pojawić w takich kontekstach, jak „czekać na jesień” lub „odłożyć coś na jesień”.

CZWARCI, ale nie PIĄCI

Nasz system językowy nie przewidział kolejek, a przynajmniej nie zakłada, że w dłuższej niż 4-elementowej kolejce mogą stać mężczyźni lub kobiety i mężczyźni. Możemy powiedzieć „jesteśmy pierwsi/drudzy/trzeci/czwarci”, ale nie powiemy już „jesteśmy piąci/dziesiąci” – jest to niepoprawne. Musimy stosować konstrukcje np. „jesteśmy na piątym miejscu”. Natomiast, jeśli w kolejce stoją same kobiety lub dzieci, to nasz język zezwala na wskazanie, że są one „szóste/dziesiąte w kolejności”. Ale mężczyźni już nie powiedzą „jesteśmy szóści/dziesiąci w kolejności”. Ta różnica w traktowaniu kobiet i mężczyzn nie ma uzasadnienia, dlatego coraz częściej słyszymy „piąci, szóści”, itd. I pewnie niedługo te formy staną się częścią normy językowej i nie będą błędne.

UPROSZCZENIA FONETYCZNE

Na ogół zjadamy głoski, które utrudniają nam wymówienie jakiegoś słowa. Są to uproszczenia wynikające często z niedbalstwa. W mowie słyszymy np.: „piorytet” zamiast „priorytet”, „uniwerstet” zamiast „uniwersytet”, „porząnny” zamiast „porządny”, „wogle” zamiast „w ogóle”, „pomys” zamiast „pomysł” czy „orginalny” zamiast „oryginalny”. Takie uproszczenia fonetyczne często prowadzą do kłopotów ortograficznych, dlatego unikajmy ich.

WOJEWÓDZTWA

Nazwy województw mogą przybierać dwie formy – jednowyrazową albo dwuwyrazową. Dwuwyrazowe formy typu „województwo śląskie”, „województwo łódzkie” piszemy ZAWSZE z małej litery, czyli zarówno rzeczownik „województwo”, jak i określający je przymiotnik (jakie?) śląskie, łódzkie. Natomiast, jednowyrazową formę piszemy z WIELKICH liter: Śląskie, Łódzkie, Pomorskie – wtedy stanowią one oddzielny wyraz, są rzeczownikiem.

„À PROPOS”, „VIS À VIS”, „VICE VERSA”

„VIS A VIS” – z francuskiego oznacza „NAPRZECIWKO”. Mówimy „ on mieszkał vis a vis szkoły”, „ona usiadła vis a vis ojca”. Wyrażenie to wymawiamy zgodnie z oryginałem, czyli akcentujemy na ostatnią sylabę oraz nie wymawiamy „s” na końcu, czyli powinno to brzmieć „wi za wi”, a nie „wi za wi” lub co gorsze „wis a wis”. Podobnie jest z wyrażeniem „À PROPOS”. Tu też wymawiamy z francuska – akcent pada na ostatnią sylabę i nie wymawiamy „s” czyli mówimy „a pro po”, a nie „a pro po” czy „a propos”. „ Wyrażenie „A PROPOS” znaczy tyle co „W ZWIĄZKU Z CZYMŚ”, „W NAWIĄZANIU DO CZEGOŚ”. W przypadku słowa MENU także obowiązuje francuska wymowa. Zawsze wymawiamy „menIU”,  a nie „menI” czy „menU”. Kłopoty może też sprawiać łacińskie „VICE VERSA”. Wyrażenie to używamy w takim sensie jak „na odwrót”, np. „Marek zapraszał Janka i vice versa”. Bardzo często stosujemy to wyrażenie jako zamiennik „nawzajem”, co jest NIEPOPRAWNE, np. jedna osoba mówi „życzę miłego weekendu” i ktoś odpowiada „i vice versa”. VICE VERSA to tylko tyle co „NA ODWRÓT”.

POCHODZENIE NAZW MIESIĘCY, czyli skąd się wzięły nazwy miesięcy?

Styczeń – ma wspólne pochodzenie ze słowem „siekać” i nawiązuje do tego, że zimą wyrąbywano drzewo w lesie.

Luty – był kiedyś przymiotnikiem i oznaczał srogi, okrutny

Marzec – zapożyczenie z języka niemieckiego, który zaadaptował łacińskie „martius mensis” – czyli „miesiąc Marsa”

Kwiecień – kwitnąca łąka i sad

Maj – w starożytnym Rzymie, był to miesiąc poświęcony bogini Mai

Czerwiec – pochodzi od słowa czerw – czyli robaki, a one wylęgają się na przełomie wiosny i lata

Lipiec – kwiat lipy

Sierpień – żniwa i ich główny symbol sierp

Wrzesień – kwiat wrzosu

Październik – łuskanie wysuszonych roślin strączkowych, z których opadają łuski – paździerze

Listopad – od spadających liści

Grudzień – zmarznięta na grudę ziemia

 

 

Warte polecenia studentom: program Mówiąc Inaczej https://www.youtube.com/user/PamikuPL – o tych i innych trudnościach posługiwania się językiem polskim.

 

 Tekst: mgr Monika Drzymała

This entry was posted in Katedra. Bookmark the permalink.